W jednej z ostatnich spraw prowadzonych przez naszą Kancelarię sąd przychylił się do naszego stanowiska i obniżył karę umowną aż o 80%. To przykład, że nawet jeśli wysokość kary została precyzyjnie określona w umowie – nie zawsze trzeba ją bezkrytycznie zaakceptować.
📄 Stan faktyczny
Pozwany przedsiębiorca zawarł w trybie zamówień publicznych z kontrahentem umowę na wykonywanie usług serwisowych, obejmujących: przeglądy, konserwację oraz usuwanie usterek urządzeń klimatyzacyjnych na obiektach należących do dużego podmiotu infrastrukturalnego. Zakres współpracy obejmował wykonywanie cyklicznych przeglądów dwa razy w roku oraz realizację napraw awaryjnych w razie potrzeby. Łączna wartość umowy wynosiła ok. 110 tys. zł, z czego ok. 40 tys. zł dotyczyło przeglądów okresowych, a ok. 70 tys. zł przeznaczone było na naprawy awaryjne. Co również było w niniejszej sprawi istotne to fakt, że faktycznie wypłacone wynagrodzenie z tytułu wykonania umowy wyniosło łącznie kwotę ok. 71 tys. zł, z czego z tytułu wykonania przeglądów kontrahent zapłacił pozwanemu przedsiębiorcy kwotę ok 27 tys. zł netto, a pozostała kwota, stanowiła wynagrodzenie z tytułu wykonania napraw awaryjnych.
W trakcie wykonywania umowy, z uwagi na obiektywne trudności organizacyjne, w jednym z okresów półrocznych przeglądy nie zostały wykonane w terminie. Pomimo tego pozwany przedsiębiorca wykonał znaczną część innych świadczeń objętych umową, w szczególności terminowo wykonał wszystkie zlecone naprawy awaryjne.
Tymczasem kontrahent, powołując się na postanowienia umowy, naliczył karę umowną za opóźnienie w wykonaniu przeglądów klimatyzacji w wysokości aż 128 tys. zł. Kwota ta przewyższała nie tylko wartość całego kontraktu, ale również trzykrotnie przewyższała maksymalne wynagrodzenie ustalone w umowie (40.000 zł) oraz ponad czterokrotnie przewyższała faktycznie zapłacone wynagrodzenie (27.000 zł) z tego tytułu. Nie bez znaczenia pozostawał fakt, że kontrahent faktycznie nie poniósł żadnej szkody.
⚖️ Spór o karę umowną
W imieniu klienta w odpowiedzi na pozew wskazywaliśmy, że kara jest rażąco wygórowana oraz że jej dochodzenie w pełnej wysokości prowadziłoby do nieuzasadnionego wzbogacenia kontrahenta. Podkreślaliśmy, że:
-> umowa została w dużej części wykonana,
-> kontrahent nie poniósł realnej szkody,
-> kara w wysokości czterokrotnie przekraczającej wartość wynagrodzenia pozwanego narusza zasady proporcjonalności i współżycia społecznego.
🧾 Rozstrzygnięcie
Sąd przyznał rację naszemu klientowi i zmiarkował karę umowną o 80%, uznając, że pierwotna wysokość kary była rażąco nieadekwatna do rzeczywistego naruszenia i wartości świadczenia. Podstawą prawną rozstrzygnięcia był art. 484 § 2 Kodeksu cywilnego, który pozwala na sądowe obniżenie kary umownej w sytuacjach, gdy zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane lub kara jest rażąco wygórowana.
💡 Jakie z tej sprawy można wyciągnąć wnioski?
1️⃣ Czytajcie umowy! – Przed podpisaniem kontraktu zawsze zwracajcie uwagę na wysokość kary umownej i obliczcie ją sobie.
2️⃣ Kara umowna to nie wyrok. – Sąd może ją obniżyć (zmiarkować), jeśli jest nieproporcjonalna do rzeczywistego naruszenia lub gdy zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane.
3️⃣ Nie warto się poddawać. – Wysoka kara umowna nie zawsze musi być zapłacona. Prawo daje realne możliwości obrony – warto z nich skorzystać.
📚 Podstawa prawna
Art. 484. [Wysokość kary umownej a odszkodowanie] Kodeksu cywilnego
§ 1. W razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Żądanie odszkodowania przenoszącego wysokość zastrzeżonej kary nie jest dopuszczalne, chyba że strony inaczej postanowiły.
§ 2. Jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana.
